Blair otworzyła okno i wyjrzała na dwór. Wypuściła z ust kłąb dymu i spojrzała na Serenę. Wiatr rozwiewał jej jasne włosy. Siedziała przygaszona i smętnie machała bosymi stopami. .
Słyszałam drżenie w swoim głosie, gdy czytałam zaklęcie wzywające duchy żywiołów. Stopniowo nabierał mocy, obce słowa spływały z moich ust, jakbym wypowiadała je całe życie. Ziemia zadrżała nam pod nogami, grotę wypełnił wiatr, wyjący jak rozjuszone morze. Upuściłam Księgę, wyciągnęłam ręce. W moich dłoniach tańczyły białe ogniki. Nie czułam ani bólu, ani strachu, w tamtym momencie byłam sobą bardziej niż kiedykolwiek przedtem. Widziałam, jak S. odsunął się ode mnie z jękiem i przerwał Krąg. Białe ogniki zniknęły, wiatr ucichł, ziemia się uspokoiła. Przyglądaliśmy się sobie badawczo, zdyszani, zadziwieni.. Pobiegła do drzwi. Odsunęła dwa bolce, zanim jej nie powstrzymał.. „Podać soczek” oznaczało techniki prania mózgu, które Don doskonalił przez. Chwili nie podjąłby ryzyka przemiany wampira. Im dłużej żył, wieki. Specjalnie dla mnie postawisz swoje życie na głowie. Zresztą z tego związku i tak nic nie będzie.. Evanem. Ale ja wiem, co on chciałby z nią robić..